أوديسة

كلب
هينداره
Back on the track, new photos will now be updated regurarly, especially after the weekend.
PS I've started working with a new screen, which display is dramaticly different from the one of my old "I Loose Parts If You Shake Me" notebook (especially the colours). So a small request: check out todays photo, and a couple of others that I'll post later, and give me some feedback (be it here, via mail or other) on whether they're OK (the contrast, colour, etc.) or not. Por favor.
مدرسة
More will come. Later than sooner, though.
Time to leave
Yeah. So I've had a rather ass-smashing photo in mind, but the last couple of days didn't quite give me the chance. So, there's gonna be a stolen flag (I'll change it, when I'm gonna be back). In about 8 hours I've got my final exam, and imideatly afterwards I'm heading for Morocco. So for some time, don't expect any updates.
Also, I'd like to keep up with the blog. At first it was only supposed to keep my friends in Poland notified about what's happening to me, but since then there has been a big number of my foreign friends visiting, and more importantly - the whole thing made me work on my photos. So I'll stick to it, escpecially since this year I'm gonna be travelling a lot.

A na koniec pare rad dla tych, ktorzy chcieliby spedzic Erasmusa w Granadzie (lepszego miejsca nie ma, bez kitu), prosto z serca oraz doswiadczen wlasnych i cudzych:
1. Rok Erasmusa to jak 4 lata liceum: najpierw masz pelno planow i nadziei, poznajesz dziesiatki ludzi, z ktorych setki zapominasz juz pod dwoch dniach, szybko okazuje sie, ze gowno z tego bedzie bo ta dziewczyna chodzi jednak do Fabryki a nie Forum Fabricum, w polowie roku czesc ziomkow znika, ale pojawiaja sie nowi, w pewnym momencie wszystko powszednieje i zaczynasz sie zastanawiac jakby stad wybic, a w koncu przychodzi matura i zaraz potem wszyscy rozjezdzaja sie do innych miast.
2. Jezeli sklep nazywa sie "24 horas", to znaczy, ze w godzinach 3-9 rano jest zamykany.
3. Nie istnieje taki zespol jak U2 (Ju tu). Istnieje U2 (U dos). Nie ma OJ Simspona (Ol Dzej Simpsona). Jest OJ Simpson (Ochota Simpson). Shakira nie ma zadnych plyt po angielsku. A "Umbrella" jest spiewana po hiszpansku (ale wciaz jest okrutnym gownem).
4. Andaluzja = "Ahi Estas Tu".
5. Przez pol roku bedziesz sie zastanawiac, gdzie w nocy znikaja te wszyskie dziewczyny w vansach, szerokich spodniach i bluzach Nikity, az okaze sie, ze wieczorami dziewczyny wbijaja w mini i szpile i chodza do lokali, do ktorych, nawet gdyby po pijanemu przypadkiem przyszlo ci na mysl sie wybrac, to i tak cie nie wpuszcza, bo "To nie jest sala gimnastyczna, tu sie w takich butach nie wchodzi".
6. W Polsce jest parkowanie rownolegle i prostopadle. W Hiszpanii jest tez na sluch.
7. Jak nad ranem kompletnie pijany wyladujesz w szpitalu, to udziela ci pomocy, bo na szczescie to, ze ubezpieczenie jest od trzech miesiecy niewazne, jest napisane tylko po polsku. Ale kebaba na przeswietleniu ci juz nie sprzedadza.
8. Nos buddyjskie koraliki na przegubie. Beda Cie znali wszyscy Chinczycy na kwadracie i do trzech Lambrusco bedziesz w prezencie dostawal czteropak tinto de verano.
9. W wiadomosciach na 20 informacji, 15 bedzie o tym, ze ktos kogos zgwalcil, pobil, zamordowal. Ewentualnie jakies samobojstwo albo wypadek dla urozmaicenia. Jezeli ogladasz populudniowa TV, to mozesz przez rok nie zobaczyc Almodovara, ale bedziesz wiedzial wszystko w temacie "Borja Thyssen i jego relacje z matka".
10. Maroko nie ma zadnego, ale to zadnego prawa do Ceuty i Mellili, bo Hiszpania przejela te tereny od Portugalii, czyli w owczesnym momencie prawowitego rzadu stanowiacego suwerenna wladze nad tymi terenami, a zatem hiszpanskie prawo do obu miast jest niepodwazalne, co zostalo potwierdzone w Traktacie Lizbonskim Jednoczesnie Anglicy to zdradzieckie psy, nikczemnie i bezprawnie okupujacy hiszpanska ojcowizne w Gibraltarze, a Traktat z Utrechtu to bezwartosciowy swistek i w ogole nadaje sie tylko do tego, zeby byc papierem toaletowym.
Idol of the modern times
Or rather the times past, as Internet has taken the place of the TV. But draggin' a goddamn PC all the way to the cathedral would be too much of a job.
Nuestro bario, nuestras reglas
So I got this new haircut, you know.
PS Dla Garaza: oi!
Podemos!
Espana-Suecia: 2-1. Mi nueva patria juega de puta madre.
Polska-Austria
Daje to nizej, bo oddaje nastroje wiekszosci, chociaz powinien byc jakis furiat. Mniejsza z tym, ze gnoj podyktowal nieslusznie karnego (skandal!), ale przez gre Polakow myslalem, ze mi zyla pojdzie. Gdyby Austria nie byla tak z dupy wysrana druzyna, to schodzilibysmy z wynikem 3:0. Dla nich.

PS I tylko dla Boruca szacun.
Neun und neunzig luftballons
Balony lataja nisko, bedzie padac.



Poprzednie |