Quarter of a century
I've just turned 25. Over the years some things have changed and some have not.
Pan na targu pracuje od konca wojny
A ja pracuje od rana i bede pracowal caly tydzien, bo jestem leniwym gnojem i zamiast robic pewne rzeczy zawczasu, to odkladam je na za piec dwunasta. W dodatku za kazdym razem jak formatuje dysk, to mam pozniej wrazenie, ze moj Wlacze-Sie-Jak-Bede-Mial-Ochote-Laptop dziala coraz gorzej. Mam nadzieje, ze dociagnie bez awarii chociaz do piatku. CARICOM czeka.
Found another one
With a special dedication to Sam Ellard.
Fuji-san revisited


And last but not least, respect my turf:
Random City Scenes vol IV



Random City Scenes vol III
Right, so I've made a couple of changes here.
First and foremost, the blog now supports RSS feeds. I don't have the patience (nor the knowledge) to firmly explain what it is, but in short: thanks to this little twich, from now on you won't have to check from time to time if I've added any photos, but rather every time I do, you'll be informed immediately, as long as you use any kind of feed reader (be it a browser plug-in, or separate software).
If you need more information,
check this Wikipedia link.
Secondly, I've also updated the "Watch" links section, with some pages that I've been visiting for quite a while now. Some are professionally run (
like the New York Times's "Lens" blog), some are my friend's stuff (e.g.
Antek, who just got a job at the "Japan Times" in Tokyo, fuck yeah!), and some are shots from people who I've never met, but I digg their work (check
Joey's photographs from Ethpiopia, they're so good, it's almost unreal).
Cheers.




Galatasaray. W Pałacu Tyszkiewiczów. W Genewie.
Bylo nawet spoko. Jak ktos chce zobaczyc, jak mi wyszly w sumie fajne foty z manify, to niech zajrzy
na tego bloga. Szczegolnie polecam intro do programu "Istanbul Noca". Mistrz. CNN Turk.
Najpierw cos dla oka:





I pytanie: czyja to lyda ponizej? (dla podpowiedzi dodam, ze Jajo probuje ja lapac na kazdej bibie)

A teraz cos dla duszy:


Syn Mariana Halizaka:

Makler ciska na silce, wiec nigdy nie odmowi dodatkowych protein. Plecy sie same nie zrobia.

"To miejsce, moi drodzy, to miejsce i te wydarzenia bedziecie wspominac jeszcze latami. Teraz moze sie to wam wydawac ulotne, ale wierzcie mi: to sala balowa i wy juz nasiakliscie jej atmosfera". Stanislaw B. aka Fryzjer z Bagdadu

Random City Scenes vol II
No i okazalo sie, ze typ z ktorym mialem od wrzesnia podrozowac po Ameryce Lacinskiej wypadl do polowy pazdziernika, a jak znam zycie to i w ogole. W zwiazku z czym 12 miesiecy na bezdrozach innej polkuli po raz kolejny przychodzi mi spedzic samotnie. Nie zeby to byl jakis wielki problem, ale juz sie pogodzilem z mysla, ze wreszcie da sie popracowac w teamie, co - jak podpowiada doswiadczenie z Tsukiji - daje o niebo lepsze efekty. No nic, plazy nie ma.

ストリート
神道


Previous notes |
Read:
Tierra Latina|
Tres Pimientos|
Etiopiski|
Tez z Etiopii|
Zanzibar|
Louder than swahili|
Swiat, ten Trzeci|
Castellano|
Polachil|
360mag|
Fotografuj.pl|
Fotopolis|
Aeroplan
Watch:
Our War|
Lens|
Burn Magazine|
Zoriah|
Joey L|
Bart Pogoda|
Nygus|
Kuba Dabrowski|
Darek|
Junior w Chinach|
HisWayAround|
Chiny w zdjeciach i w filmie|
Cwiczenia z patrzenia|
Blindspot|
Vintage photography|
Nantonaku|
Ogien|
Menel|
350photo|
Monalogic|
Mieszko|
Amk|
Blaze|
Maxbmx|
TomekMisiek|
Herman|
Lodzkie ciekawostki|
Lodz rysowana swiatlem|
Boogie|
Afflicted Yard|
M-City|
Fabjan|
Victoriano
Listen:
WeFunk|
Rado PiN|
Cookie Monster|
Dobryrytm
Archiwum
2008+
październik|
wrzesień|
sierpień|
lipiec|
czerwiec|
maj|
kwiecień|
marzec|
luty|
styczeń+2007+
grudzień|
listopad|
październik